Szukaj

Gregoriański zegar kieszonkowy ze srebra...

Monika, 01.03.2020
Gregoriański zegar kieszonkowy ze srebra...

Dziś wpis o zabytkowym czasomierzu, czyli o zegarze kieszonkowym z XVIII wieku ze słynnej ówcześnie pracowni Eardleya Nortona urodzonego w 1728 roku w Anglii, który był jednym z najbardziej znanych i utalentowanych zegarmistrzów drugiej połowy XVIII wieku. Był uczniem i praktykował u Roberta Dawsona (również znanego i uznanego "watchmakera") w Alford (Lincolnshire) przez 7 lat od 17 września 1743 r. W 1762 roku został przyjęty do Clockmakers Company  i był znany jako twórca od 1771 do 1794 roku. Jego pracownia mieściła się na 49 St John St, Clerkenwell w Londynie.

Pan Norton został mianowany Królewskim Zegarmistrzem króla Jerzego III, a to za sprawą wykonanego dla niego zegara astronomicznego z czterema tarczami, który jest uważany za jego najznamienitsze dzieło, zdobiące bibliotekę w Buckingham House (obecnie Pałac Buckingham, Londyn). Za wykonanie tego zegara zapłacono mu 1042 funty szterlingi, co stanowiło wówczas sporą sumę. Obecnie zegar ten jest eksponatem Royal Collection. O czym warto przeczytać i obejrzeć załączone zdjęcia tu: O zegarze astronomicznym Eardleya Nortona.

Natomiast zegarek kieszonkowy, który znalazł się w naszej kolekcji (i tak, uprzedzam Wasze pytania, jest do kupienia na stronie iconic store ) to piękny, okazały egzemplarz z II połowy XVIII wieku, a dokładnie z 1874 roku - skąd znana data, o tym poniżej. Czasomierz umieszczony w srebrnej podwójnej kopercie, z piękną tarczą, misternymi wskazówkami i absolutnie olśniewającym mechanizmem wrzecionowym. 

Słów kilka o mechanizmie (dla ciekawych)... co to jest ten szpindlak, bo przyznacie że nazwa frapująca. Ano, jest to historycznie pierwszy wychwyt mechaniczny (wynaleziony prawdopodobnie w XIII wieku cofający wychwyt wrzecionowy, nazywany też łopatkowym lub szpindlowym, od niem. „spindel” = „wrzeciono”). Składa się z koła wychwytowego o nieparzystej liczbie zębów oraz ruchomej osi, na której znajdują się dwie palety. Oś połączona jest z regulatorem chodu, którym początkowo był tzw. „kolebnik”, czyli poziome ramię, na którego końcach zawieszone były dwa ciężarki. Kolebnik wykonywał okresowe obroty w płaszczyźnie poziomej o pewien kąt w lewo i w prawo. Zmieniając położenie ciężarków można było zmieniać moment bezwładności kolebnika, a co za tym idzie okres jego wahań. Regulator kolebnikowy był bardzo mało dokładny i ok. 1658 roku wieku został zastąpiony przez wahadło z wychwytem łopatkowym, który był stosowany (również w zegarkach kieszonkowych z balansem jako regulatorem chodu) aż do połowy XIX wieku, kiedy to zostały ostatecznie wyparte przez nowocześniejsze i dokładniejsze wychwyty. Najstarszym działającym zegarem z wychwytem wrzecionowym jest najprawdopodobniej zbudowany w 1386 roku zegar znajdujący się w katedrze w Salisbury w Anglii. 

Wychwyt wrzecionowy z kolebnikiem.
Wychwyt wrzecionowy z kolebnikiem.

I właśnie taki mechanizm posiada nasz zegarek, dodam w pełni sprawny i punktualny. Poniższe zdjęcia pokazują jak piękny jest to eksponat i jak precyzyjnie ma wypracowane wnętrze. Niewątpliwą ciekawostką jest również dedykacja wygrawerowana na wewnętrznej stronie srebrnej koperty:

Ciekawe jaką niesie historię, co oznacza monogram, oraz tajemnicza Toga - jedyne Togi jakie udało mi się znaleźć to niewielkie miasteczko w Japonii oraz port Toga na Korsyce, a z kolei w monogramie ostatnia litera wskazuje na cyrylicę, czyli rosyjską literę "T". No cóż, pozostaje uruchomić wyobraźnię.

A na koniec zapraszam do galerii zdjęć oraz na stronę przedmiotu w sklepie on-line tu możesz poznać dokładny opis zegarka

Cart

Twój koszyk jest pusty

Wybierz pierwszy produkt